Posty

Zaraźliwy Virus

Obraz
Wspominałam już wcześniej, że zostałam zarażona Virusem, bo jak można patrzeć na te wszystkie piękne interpretacje tego wzoru i nie zapragnąć własnego? W dodatku wydaje mi się, że ta "infekcja" nie zakończy się u mnie na jednym projekcie... Swojego pierwszego Virusa wykonałam z włóczki Nako Arya Ebruli, na szydełku 4 mm. Zużyłam prawie cały motek - został mi niecały gram włóczki. Z tej ilości włóczki chusta wyszła na 155 cm szeroka i 75 cm wysoka. To chyba całkiem niezły rozmiar, biorąc pod uwagę jak włóczkożerne jest szydełko :). Poza pięknym efektem końcowym, do zalet tego wzoru zaliczam łatwość w transporcie (100g włóczki i szydełko, nie zajmują dużo miejsca), prostotę (szybki do nauczenia i nie zajmujący całej uwagi), możliwość zakończenia na właściwie każdym rządku (można wyrobić motki prawie do końca) i to, że świetnie nadaje się do włóczek, w których kolory układają się w pasy lub z efektem ombre. Dodam jeszcze, że przy moim niewielkim doświadczeniu z szydełkiem, jes…

Wiosenna Haruni

Obraz
Chustę według wzoru o nazwie Haruni, autorstwa Emily Ross, zaczęłam robić w grudniu ubiegłego roku. Powolutku, z przerwami, ale też z dużą przyjemnością rosła na moich drutach aż do maja. Gdy zamykałam ostatnie oczka i ją blokowałam, w ogrodzie koło domu kwitł sad i nie widziałam innej możliwości, niż zestawienie delikatnej, pistacjowej zieleni chusty z kwitnącymi drzewami. Data ukończenia chusty nie była przypadkowa, od dawna wiedziałam, że robią ją dla mojej mamy, a najlepszą datą do wręczania prezentów mamom jest oczywiście Dzień Matki ;). To mój drugi raz kiedy pracowałam z dropsową Baby Alpaca Silk i jestem bardzo zadowolona z wyboru. Jedwab będący w składzie tej włóczki, dodaje jej delikatnej elegancji i  razem z alpaką sprawiają, że dotyk chusty na szyi jest bardzo przyjemny :). Zużyłam 160 g tej wełenki, pracując na drutach o grubości 3 mm. Co prawda nie zmierzyłam jakiej dokładnie jest wielkości chusta ale wydaje mi się taka w sam raz na okrycie ramion lub szyi w nieco chłod…

Trochę o szydełkach

Obraz
Nie pamiętam już ile miałam lat, ale chyba byłam w podstawówce, kiedy mama pierwszy raz uczyła mnie szydełkować. Wtedy jednak, szybko mnie to znudziło, zwłaszcza, że nikt w moim otoczeniu nie zajmował się  robótkami ręcznymi i nie miałam inspirującego przykładu. Ponownie wzięłam do ręki szydełko jakieś 2 lata temu (może to już 3 nawet?). Z pomocą internetu, popełniłam kilka różnych, mniej lub bardziej udanych robótek. Stwierdziłam jednak, że to nie to i zamiast szydełkować, nauczyłam się robić na drutach i... przepadłam. Uwielbiam "drutować", szydełkuję rzadko, chociaż ostatnio znowu trochę częściej.

Pierwszym szydełkiem, które miałam w dłoni, było szydełko czeskie (drugie szydełko na zdjęciu powyżej). Gdy ponownie zainteresowałam się szydełkowaniem, nabyłam jeszcze jedno czeskie i dwa metalowe, czyli takie, jakie były dostępne w lokalnej pasmanterii. Obecnie służą mi one głównie do chowania nitek, nabierania prowizorycznego łańcuszka i innych drobiazgów przy robótkach na d…

Między chmurami

Obraz
Nareszcie udało się nam zrobić kilka zdjęć i mogę coś tutaj wstawić. Niby nic nadzwyczajnego się nie działo, a i tak, albo czasu brakowało, albo pogody nie było, albo jeszcze coś innego powodowało, że mój ostatni wydziergany sweter czekał prawie miesiąc na obfotografowanie. Dzisiaj jednak się uparłam i zaraz jak tylko mąż mój miał chwilkę wolnego, między jedną ciemną chmurą, a drugą wyciągnęłam go na łąkę. Wzór znaleziony na ravelry, autorstwa Olaug Kleppe, włóczka Gazzal Baby Wool. Oryginalnie wzór był opublikowany po norwesku, ale na szczęście znalazła się jakaś dobra dusza, która przetłumaczyła go też na język angielski (klik). Trochę sobie pracę ułatwiłam, bo dekolt wykończyłam zwyczajnie zamykając oczka, nic nie składałam :P.





Sweterek obecnie jest moim ulubieńcem, noszę go często i nieustannie się zachwycam, że sama taki zrobiłam ;). Do tego uwielbiam ten brąz, jest taki czekoladowy...

Czapka inaczej

Obraz
Ostatnio na drutach mam sporo większych projektów lub po prostu takich, które z różnych powodów wolno przyrastają. Niewielką odskocznią była czapka - dwa wieczory i gotowa. Korzystałam ze wzoru Tushni Cloche, autorstwa Abbye Dahl. Miałam odrobinę szczęścia i udało mi się go wypatrzeć na Ravelry w momencie, gdy był za darmo. Wzór przykuł moją uwagę, bo już od dawna szukałam jakiejś nietypowej i wiosennej czapki i myślę, że ten lekko kapelusikowy fason z wywiniętym rondem i koronkową wstawką właśnie taki jest. Nietypowy, wiosenny i uroczy. Swoją wersję zrobiłam z Malabrigo Arroyo, która mi pozostała po Celtic Myths (uwielbiam tą włóczkę!). Zdjęcia powstały przy okazji, kiedy mój mąż zachwycał się i obfotografowywał kwitnącego wawrzynka wilczełyko.


Kolorowa zabawa i czekoladowa przyjemność

Obraz
Nareszcie udało mi się dogonić cotygodniowe wskazówki i mój projekt Hygge osiągnie właściwy stan zaawansowania przed ukazaniem się piątej części wzoru. Brakuje mu już tylko kilka szydełkowych rządków. 

Co do wzoru, nie starałam się jakoś bardzo uwypuklać bąbelków w pierwszej części, mniej wyeksponowane podobają mi się bardziej. Druga sprawa to, że nie połączyłam serduszek w trzeciej części i nie jest to zapominalstwo czy nieuwaga, tylko tak też podoba mi się bardziej. Przyznaję, że lekko się obawiałam, czy kolory będą mi się podobać, bo niektóre motki na żywo wyglądają troszkę inaczej niż na zdjęciach. Nie wspominając o pomyłce sklepu, w wyniku której zamiast koloru snow white dostałam bridal white... Na szczęście moje obawy się nie sprawdziły i jestem bardzo zadowolona z tego co wychodzi z pod moich rąk.


Ostatnio przypomniało mi się, że już chyba ponad rok temu kupiłam sobie śliczne motki Gazzal Baby Wool. Miałam sobie z nich zrobić sweterek z żakardowymi elementami ale żaden wzór n…

Czerwony Twist

Obraz
Kilka dni temu skończyłam, a wczoraj udało się zrobić parę zdjęć pierwszego, wykonanego przeze mnie sweterka. Wcześniej dwa razy próbowałam zrobić sweter ale obie próby zostały szybko sprute i zapomniane, jak to mówią: do trzech razy sztuka. Jak już wspominałam we wcześniejszym poście, sweterek został wykonany pod natchnieniem akcji Wszystko Czerwone autorstwa Herbi. I muszę przyznać, że nawet jestem zadowolona :D. Wzór to Rose Twist Dropsa, który lekko zmodyfikowałam. Dodałam więcej ściegu francuskiego na bokach i rękawy robiłam "na okrągło", żeby było trochę mniej zszywania. Przy okazji dziergania tego projektu, nauczyłam się, że po pierwsze zszywanie nie jest takie straszne, a już na pewno mniej niż chowanie nitek ;), po drugie, prucie włóczki z takim włoskiem to koszmar :P i po trzecie robienie dwóch rękawów jednocześnie, na jednej żyłce podoba mi się bardziej niż robienie ich po kolei. Zużyłam 114 g włóczki Nako Moher Special, więc sweterek jest z tych piórkowych. Przy…