Posty

Sweter dla Ukochanego

Obraz
Dzisiaj napiszę trochę o pierwszym zrobionym własnoręcznie męskim swetrze. Powstał dla mojego męża i muszę przyznać, że to było spore wyzwanie... Od początku planowałam, że nie będę korzystać z gotowych wzorów, tylko spróbuję coś sama zaprojektować. Pomysłów miałam całkiem sporo, marzyły mi się plecionki, warkocze, tekstury... Tylko co z tego, skoro na wszystkie szkice, czy próbki, Ukochany patrzył wilkiem. On chciał coś na kształt swojego starego, roboczego swetra. Proste, ciepłe i z długim golfem. No to się poddałam. Wydziergałam klasyczny golf, reglanowy, robiony ściagaczem od góry i bez zszywania. Jedyną ekstrawagancją na jaką się odważyłam jest przekręcanie oczek prawych. Ma to walor nie tylko estetyczny, ale i praktyczny, przekręcone oczka powodują, że dzianina nie rozciąga się za bardzo i trzyma fason. Podoba mi się też, jak wygląda reglanowe dodawanie oczek w takim ściągaczowym ściegu. Projekt został zaakceptowany przez głównego zainteresowanego. Następnym problemem okazały się…

Nellissimo

Obraz
Moja najnowsza wydziergana praca powstała dość spontanicznie. Nie planowałam robić w najbliższym czasie żadnych ciepłych szali lub chust. Ale niedawno opublikowany wzór na chustę Nellissimo bardzo mnie oczarował. Autorka wzoru - Asja Janeczek, prezentując na zdjęciach swoją chustę, pięknie przekazała nie tylko kolor, fakturę czy kształt, ale również przekonała mnie o jej ciepłości, miękkości i przytulności. No i jeszcze coś, wzór jest dwustronny, nie trzeba się przejmować jak się układa, bo obie strony są atrakcyjne. To mnie ostatecznie przekonało, że chcę taką mieć. Zaplanowałam, że jesienią się zabiorę za moją Nellissimo. Ale projektantka zaproponowała KAL, a ja akurat miałam zły dzień i bardzo smętny nastrój... W ramach poprawiania sobie humoru mój plan radykalnie się zmienił, szybko kupiłam włóczkę, oraz wzór i nabrałam pierwsze oczka. Zaczęłam chustę 29 marca, ostatnie oczka zamknęłam 21 dni później, niestety trochę musiałam poczekać na zdjęcia, ale wczoraj się udało parę zrobić…

Winter Rose Socks

Obraz
Na początku lutego pojawił się pierwszy wzór na skarpetki z cyklu The Handmade Sock Society, autorstwa Helen Stewart. Może nie od razu, bo dopiero w marcu, ale zgodnie z moim skarpetkowym postanowieniem (wspominałam o nim we wpisie o moich pierwszych skarpetkach: tutaj) nabrałam oczka na pierwszą skarpetkę. Trochę trwało zanim skończyłam obie, ale zdążyłam przed publikacją kolejnego wzoru. Moje Winter Rose Socks powstały z włóczki Drops Fabel. Dziergałam na drutach o grubości 2 mm, co prawda próbka wychodziła mi na nich za mała, ale na drutach 2,5 mm za duża, a rozmiaru 2,75 mm nie mam (jeszcze). W tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem były mniejsze druty, ale za to większy (czyli średni) rozmiar skarpetek. Wyszły idealnie dopasowane :).  Poprzednie skarpetki robiłam metodą od palców, te robi się od góry. Miałam lekkie obawy, czy w ten sposób uda mi się bez problemów dopasować rozmiar, na szczęście zupełnie bezpodstawne. Właściwie jedyną różnicą między tymi metodami jest planowanie dłu…

Wiosenna serwetka

Obraz
Ostatnio pogoda, zdrowie i czas nie specjalnie sprzyjały zdjęciom w plenerze, więc uzbierało mi się kilka gotowych projektów, czekających na sesje. Mam nadzieję, że jak już wiosna się trochę rozkręci, uda mi się wyciągnąć mojego osobistego fotografa (a także modela do prezentacji jednego swetra) na długi spacer i nadrobić blogowe zaległości. Nie żeby nie lubił spacerować, woli jednak całodniowe wycieczki po łąkach i lasach w poszukiwaniu zgubionych przez jelenie i łosie poroży, niż fotografowanie kapryśnej żony ;). Tymczasem udało mi się zrobić dwa w miarę dobre zdjęcia najmniejszej z moich ostatnich robótek. Co jakiś czas zdarza mi się zrobić serwetkę, ta jako pierwsza doczekała się zdjęć i dodania do mojej kolekcji projektów na ravelry. Najbardziej lubię takie kwiatowe lub liściaste wzory. Niestety w moich tymczasowych mieszkaniach nie ma miejsca na tego typu dekoracje, więc wszystkie serwetki rozdaję.  Tą zrobiłam szydełkiem 2,5 mm z włóczki Sonatka. Jest to bawełna z dodatkiem po…

Malachitowy Smok

Obraz
Jakiś czas temu zadeklarowałam się, że zrobię szydełkowego smoka. Jak mogłam nie ulec entuzjazmowi mojej dobrej koleżanki, gdy pokazywała mi zdjęcia smoków na ravelry, według wzoru Dragon opracowanego przez Crafty Intentions. Była nimi zachwycona i jak tylko dowiedziała się, że mogłabym jej takiego zrobić, kupiła mi wzór. Upewniłam się jeszcze tylko, że zielone są najpiękniejsze i zabrałam się za szukanie odpowiedniej włóczki. Na początku stycznia już trzymałam w rękach motki Scheepjes Stone Washed XL w kolorach malachitowym, turkusowym i enstatytowym (szczegółowe zużycie na moim ravelry). Nazwy kolorów idealnie mi pasowały do projektu, bo o ile dumniej i szlachetniej brzmi "smok malachitowy", niż po prostu "zielony smok". Tak więc smok zyskał malachitowe ciało, turkusowe skrzydła, oraz enstatytowe brzuch i grzebień na plecach. Najtrudniejsze okazało się zdobycie odpowiednich drutów do usztywnienia i nadania odpowiedniej plastyczności skrzydłom, ogonowi i szyi. Os…

Valley Wide Toque

Obraz
Może to dopiero środek zimy, ale już zdecydowanie mogę powiedzieć, że to moja ulubiona czapka tego sezonu. Cieplutka, efektowna i w kolorze, który uwielbiam! Valley Wide Toque testowałam dla AbbyeKnits, tak, to już mój drugi test dla tej projektantki i mam nadzieję, że będzie ich więcej :). Wzór jest rozpisany bardzo przejrzyście i mimo, że czapka jest robiona nietypowo, bo bokiem, nie jest to żadna szczególna trudność, jeżeli tylko uważnie podąża się za schematem. Wykorzystałam 103 g Dropsa Limy, w kolorze szaro-niebieskim (to taki drobny początek wykorzystywania zapasów włóczek, które mi się nie wiadomo kiedy nagromadziły...). Robiłam większy rozmiar, ale dość ciasno, na stosunkowo cienkich drutach (3,5 mm), po to by uzyskać bardziej zwartą i odporną na wiatr dzianinę. Część włóczki pochodzi ze sprutej czapki, noszonej dość intensywnie, ale nieco za dużej. Na szczęście Lima jest trwała i nic jej nie zaszkodziło, w nowej czapce w ogóle nie widać różnicy między włóczką nieużywaną, a …

Skarpetki na święta

Obraz
Długo się zastrzegałam, że skarpetki na drutach to nie dla mnie, że mi nie wyszła jedna to na pewno i kolejne się nie udadzą. No cóż, troszkę już zweryfikowałam swoje poglądy na ten temat :D. Krótko przed świętami pomyślałam, że spróbuję jeszcze raz. Wyszukałam filmiki Intensywnie Kreatywnej o robieniu skarpetek, wybrałam sposób ze wzmocnioną piętą, wykonałam staranne próbki i zaczęłam. Nie mogę powiedzieć, żeby obyło się bez prucia, ale na szczęście nie tak dużo, żebym się zniechęciła. I tak powstały dwie pary cieplutkich i mięciutkich skarpetek, które mogłam podarować rodzicom.  Skarpetki robiłam z włóczki Drops Nord (bardzo miłej i miękkiej w dotyku!), na drutach 3 mm część główną i na 2,5 mm ściągacze. Nie umiem powiedzieć ile włóczki dokładnie zużyłam, ale nieco mniej niż 100 g każdego koloru na obie pary. Wzór serduszek pochodzi z bezpłatnego czasopisma Intensywnie Kreatywnych - Knitintensive, z wydania świątecznego (polecam:)). Robienie skarpetek spodobało mi się na tyle, że p…