Posty

Brązowo mi

Obraz
Lato się skończyło, a ja nie wyrobiłam się ze wszystkimi planowanymi letnimi dzianinami... No nic, może w przyszłym roku. Za nim jednak całkiem pochłoną mnie mięciutkie wełny i alpaki, wrócę jeszcze na chwilkę do ostatniego zrobionego przeze mnie bawełnianego topu. Kończyłam go jeszcze w pierwsze dni jesieni, na zdjęciach widać już pierwsze opadłe liście. Bluzka powstała według wzoru Este autorstwa Justyny Lorkowskiej. Prosty, luźny fason, lekko zaokrąglony dół i piękny ażur na ramionach to jej cechy charakterystyczne. Dzierga się ją od góry, całkowicie bezszwowo ale z zaznaczonymi za pomocą lewych oczek fałszywymi szwami po bokach. Do zrobienia mojej Este wybrałam bawełnę Drops Safran. Pierwszy raz miałam ją na drutach, przerabiało mi się ją bardzo przyjemnie, jaka będzie w użytkowaniu przekonam się już raczej w przyszłym sezonie. Chociaż i teraz czasem zakładam top pod jesienny płaszcz, w końcu nie jest jeszcze tak bardzo zimno. Do tego kolor, który wybrałam, brąz, świetnie się wpi…

Navelli

Obraz
Jak to często u mnie bywa, trochę czasu minęło od momentu wydziergania tego topu, do momentu kiedy znalazła się chwila na zrobienie zdjęć. Planowałam założyć jakąś sukienkę, wybrać się nad jezioro i tam obfotografować sweterek. Ale sierpniowe, ciepłe dni przemknęły nie wiadomo kiedy, zrobiło się chłodniej, a liście na drzewach błyskawicznie zaczęły się przebarwiać. Dlatego przy pierwszej okazji, poprosiłam siostrę, żeby wystąpiła w roli fotografa i wtaszczyłyśmy wózek z Krzysiem na wzgórze na przeciwko domu. Specjalnie ciepło nie było, więc zrezygnowałam nie tylko z jeziora, ale i z sukienki. Za to było piękne niebo :). Sweterek powstał ze wzoru Navelli Caitlin Hunter. Do jego zrobienia użyłam włóczki Must Have od Yarn and Colors. Jest to 100% bawełny, więc sweterek, czy może bardziej top, dobrze sprawdza się nawet w ciepłe dni. Producent oferuje tą bawełnę aż w 100 kolorach, w internetowym sklepie Woolloop dostępnych jest ponad 60, a właścicielka obiecuje, że będzie poszerzać ofertę…

Prosze państwa oto miś...

Obraz
...Miś jest bardzo grzeczny dziś. Chętnie państwu łapę poda. Nie chce podać? A to szkoda.
Do tej pory pamiętam, ten i inne wierszyki Jana Brzechwy, których uczyłam się we wczesnym dzieciństwie. Nadal je bardzo lubię. Ten zacytowany idealnie mi pasuje do mojej ostatniej pracy. Od dłuższego czasu zbierałam się do szydełkowania zabawek. Chcę, żeby Krzyś miał kilka takich, może potem zostawi sobie jakąś na pamiątkę, wiedząc, że mama zrobiła je specjalnie dla niego... Na swoim koncie mam już smoka, który obecnie mieszka w Australii, a czasami podróżuje i po innych krajach. Nową Zelandię, a tam między innymi miasteczko hobbitów, zwiedził przypięty do plecaka mojej przyjaciółki. Pewnie zrobię kiedyś podobnego synkowi, ale to jak już będzie trochę starszy. Póki co wystarczą prostsze misie, króliczki lub inne zwierzaczki. Miś, którego chcę dzisiaj przedstawić, jeszcze nie jest dla Krzysia. Krzysiowi robię już drugiego, bardzo podobnego. Ten jest dla synka naszych znajomych, wczoraj skończony, dzi…

Burzowa Lucille

Obraz
Lucille to drugi wzór Agaty Mackiewicz, po który sięgnęłam. Wcześniej z wielką przyjemnością wydziergałam Lorelei, a na oku mam jeszcze kilka innych wzorów tej projektantki. Między innymi  Plant Lady, sweterek będący jeszcze w fazie testów, ale już wiem na pewno, że go zrobię. Uwielbiam styl Amanity, bardzo bliski mojej leśnej duszy. I niezmiernie żałuję, że już od dawna nic nie publikuje na swoim blogu (Amanita Land), bo był jednym z pierwszych dziewiarskich blogów, które czytałam. Gdy zaczynałam kilka lat temu swoją przygodę z drutami, moim marzeniem było móc kiedyś wydziergać sobie coś z jej zjawiskowych wzorów, a zdjęcia, na których pozuje ze swoimi pracami, są moją inspiracją do dziś. Wracam do Lucille. Od jakiegoś czasu chciałam sobie zrobić lekki, dopasowany kardigan, taki nieco bardziej wyjściowy niż na co dzień. Wybór padł na Lucille, sweterek urzekł mnie teksturą i delikatną plecionką wzdłuż brzegów z przodu. Pozostało mi tylko dobrać odpowiednią włóczkę na ten projekt. Nic …

W rzepaku raz jeszcze

Obraz
Zwykle, gdy mam już porobione zdjęcia, to dość szybko powstaje tu, na blogu, wpis w którym przedstawiam kolejną wydzierganą przeze mnie rzecz. Ostatnie miesiące jednak pokazują mi, że to co było moim zwyczajem, teraz może być bardzo mało istotną rzeczą, czymś co zajmuje czas, który mogłabym poświęcić na inne ważniejsze lub przyjemniejsze rzeczy. Na przykład w tej chwili, gdy piszę ten tekst, Krzyś śpi, a ja mam chwilkę dla siebie, to mogłabym przerobić kilka rządków kolejnej robótki, a nie pisać o czymś co zrobiłam rok temu :D. Ale mimo wszystko lubię tutaj mieć taki mini album z opisami, dlatego nie zrezygnuję z prowadzenia tego bloga, tylko po prostu będzie jeszcze mniej regularny niż kiedyś ;). Dzisiaj parę słów i zdjęć o bluzce, którą zrobiłam według wzoru Night Sky Heidi Kirrmaier. Zrobiłam ją z niecałych sześciu motków Drops Belle w ślicznym jasnoniebieskim kolorze, na drutach 4 mm. Przez to, że użyłam grubszej włóczki niż w oryginalnym wzorze, wyszła mi znacząco inna próbka, b…