Posty

Winter Rose Socks

Obraz
Na początku lutego pojawił się pierwszy wzór na skarpetki z cyklu The Handmade Sock Society , autorstwa Helen Stewart. Może nie od razu, bo dopiero w marcu, ale zgodnie z moim skarpetkowym postanowieniem (wspominałam o nim we wpisie o moich pierwszych skarpetkach: tutaj ) nabrałam oczka na pierwszą skarpetkę. Trochę trwało zanim skończyłam obie, ale zdążyłam przed publikacją kolejnego wzoru. Moje Winter Rose Socks  powstały z włóczki Drops Fabel. Dziergałam na drutach o grubości 2 mm, co prawda próbka wychodziła mi na nich za mała, ale na drutach 2,5 mm za duża, a rozmiaru 2,75 mm nie mam (jeszcze). W tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem były mniejsze druty, ale za to większy (czyli średni) rozmiar skarpetek. Wyszły idealnie dopasowane :).  Poprzednie skarpetki robiłam metodą od palców, te robi się od góry. Miałam lekkie obawy, czy w ten sposób uda mi się bez problemów dopasować rozmiar, na szczęście zupełnie bezpodstawne. Właściwie jedyną różnicą między tymi metodami ...

Wiosenna serwetka

Obraz
Ostatnio pogoda, zdrowie i czas nie specjalnie sprzyjały zdjęciom w plenerze, więc uzbierało mi się kilka gotowych projektów, czekających na sesje. Mam nadzieję, że jak już wiosna się trochę rozkręci, uda mi się wyciągnąć mojego osobistego fotografa (a także modela do prezentacji jednego swetra) na długi spacer i nadrobić blogowe zaległości. Nie żeby nie lubił spacerować, woli jednak całodniowe wycieczki po łąkach i lasach w poszukiwaniu zgubionych przez jelenie i łosie poroży, niż fotografowanie kapryśnej żony ;). Tymczasem udało mi się zrobić dwa w miarę dobre zdjęcia najmniejszej z moich ostatnich robótek. Co jakiś czas zdarza mi się zrobić serwetkę, ta jako pierwsza doczekała się zdjęć i dodania do mojej kolekcji projektów na ravelry . Najbardziej lubię takie kwiatowe lub liściaste wzory. Niestety w moich tymczasowych mieszkaniach nie ma miejsca na tego typu dekoracje, więc wszystkie serwetki rozdaję.  Tą zrobiłam szydełkiem 2,5 mm z włóczki Sonatka. Jest to bawełna z d...

Malachitowy Smok

Obraz
Jakiś czas temu zadeklarowałam się, że zrobię szydełkowego smoka. Jak mogłam nie ulec entuzjazmowi mojej dobrej koleżanki, gdy pokazywała mi zdjęcia smoków na ravelry, według wzoru Dragon opracowanego przez Crafty Intentions. Była nimi zachwycona i jak tylko dowiedziała się, że mogłabym jej takiego zrobić, kupiła mi wzór. Upewniłam się jeszcze tylko, że zielone są najpiękniejsze i zabrałam się za szukanie odpowiedniej włóczki. Na początku stycznia już trzymałam w rękach motki Scheepjes Stone Washed XL w kolorach malachitowym, turkusowym i enstatytowym (szczegółowe zużycie na moim ravelry ). Nazwy kolorów idealnie mi pasowały do projektu, bo o ile dumniej i szlachetniej brzmi "smok malachitowy", niż po prostu "zielony smok". Tak więc smok zyskał malachitowe ciało, turkusowe skrzydła, oraz enstatytowe brzuch i grzebień na plecach. Najtrudniejsze okazało się zdobycie odpowiednich drutów do usztywnienia i nadania odpowiedniej plastyczności skrzydłom, ogonowi i sz...

Valley Wide Toque

Obraz
Może to dopiero środek zimy, ale już zdecydowanie mogę powiedzieć, że to moja ulubiona czapka tego sezonu. Cieplutka, efektowna i w kolorze, który uwielbiam! Valley Wide Toque testowałam dla AbbyeKnits , tak, to już mój drugi test dla tej projektantki i mam nadzieję, że będzie ich więcej :). Wzór jest rozpisany bardzo przejrzyście i mimo, że czapka jest robiona nietypowo, bo bokiem, nie jest to żadna szczególna trudność, jeżeli tylko uważnie podąża się za schematem. Wykorzystałam 103 g Dropsa Limy, w kolorze szaro-niebieskim (to taki drobny początek wykorzystywania zapasów włóczek, które mi się nie wiadomo kiedy nagromadziły...). Robiłam większy rozmiar, ale dość ciasno, na stosunkowo cienkich drutach (3,5 mm), po to by uzyskać bardziej zwartą i odporną na wiatr dzianinę. Część włóczki pochodzi ze sprutej czapki, noszonej dość intensywnie, ale nieco za dużej. Na szczęście Lima jest trwała i nic jej nie zaszkodziło, w nowej czapce w ogóle nie widać różnicy między włóczką nieużyw...

Skarpetki na święta

Obraz
Długo się zastrzegałam, że skarpetki na drutach to nie dla mnie, że mi nie wyszła jedna to na pewno i kolejne się nie udadzą. No cóż, troszkę już zweryfikowałam swoje poglądy na ten temat :D. Krótko przed świętami pomyślałam, że spróbuję jeszcze raz. Wyszukałam filmiki Intensywnie Kreatywnej o robieniu skarpetek, wybrałam sposób ze wzmocnioną piętą, wykonałam staranne próbki i zaczęłam. Nie mogę powiedzieć, żeby obyło się bez prucia, ale na szczęście nie tak dużo, żebym się zniechęciła. I tak powstały dwie pary cieplutkich i mięciutkich skarpetek, które mogłam podarować rodzicom.  Skarpetki robiłam z włóczki Drops Nord (bardzo miłej i miękkiej w dotyku!), na drutach 3 mm część główną i na 2,5 mm ściągacze. Nie umiem powiedzieć ile włóczki dokładnie zużyłam, ale nieco mniej niż 100 g każdego koloru na obie pary. Wzór serduszek pochodzi z bezpłatnego czasopisma Intensywnie Kreatywnych - Knitintensive , z wydania świątecznego (polecam:)). Robienie skarpetek spodobało mi się ...

Tea Time

Obraz
Krótkie, pochmurne i często deszczowe dni nie sprzyjają fotografowaniu. Nie tylko dlatego, że jest za mało światła, ale też dlatego, że po prostu nie chce się z domu wychodzić. Wystarczy, że pracuję na powietrzu, weekendy wolę spędzać w ciepłym domku ;). Dzisiaj jednak uznałam, że przydałby się jakiś nowy post na blogu, więc mąż mój został wyciągnięty przemocą z domu i zmuszony do krótkiej gimnastyki z aparatem... Moja najnowsza ukończona chusta powstała zainspirowana pracami prezentowanymi na facebook'owej stronie Szydełkowy Kącik , które robione były według schematu do wzoru Tea Time, Jessie Rayot . W samym wzorze nie ma tego schematu, ale z mojego małego śledztwa wynika, że zdjęcie ze schematem dotyczy właśnie tego wzoru :P.  Nazwa chusty idealnie pasuje, bo szydełkowałam głównie będąc u rodziców, popołudniami, popijając herbatę :). Wzór bardzo prosty, nie wymagający skupienia, świetnie się na takie wizyty nadaje.  Po raz pierwszy użyłam włóczki Scheepjes Whir...

Więcej ciepła

Obraz
W tym roku jesień nie rozpieszcza nas nadmiarem słońca. A szkoda, bo tyle dookoła barw, które w świetle słonecznym wyglądają najpiękniej. No i jak nie ma słońca to jest dużo chłodniej... Na szczęście po pochmurnym i deszczowym tygodniu dzisiejsza niedziela była słoneczna i idealna na spacer, a przy okazji na zrobienie kilku zdjęć. Sweter, który chcę pokazać w tym poście powstał już dawno, bo jeszcze wczesną wiosną. Brakowało mu tylko guzików. Nie chciałam zamawiać przez internet kilku sztuk, więc tak powoli mijały tygodnie i miesiące, podczas których, sporadycznie zaglądałam do różnych pasmanterii. Niestety, wszędzie spotykałam tylko zupełnie nieatrakcyjne, plastikowe guziki, a marzyły mi się drewniane... W końcu trafiłam do stacjonarnego sklepu amiqs w warszawskim centrum handlowym Blue City. Do tej pory kupowałam włóczki wyłącznie przez internet, a tam, po raz pierwszy mogłam podziwiać tyle pięknych i dobrej jakości włóczek na żywo! Dotknąć, powąchać przed kupieniem! Na szczę...